Mistycznie (pesy)

Autor: Bogusław Uścinski, Gatunek: Poezja, Dodano: 15 listopada 2016, 08:57:37

Gdy mózgi się zmieniają w papkę

mieszaną łyżką od herbaty,

traci znaczenie słowo sapiens,

zyskuje miano zwykłej szmaty.

Kto wtedy wszystkie, ważne słowa

zbierze w węzełek i przechowa?

 

Gdy łzy wypalą ból do kości,

krew skrzepnie w miejscu przerażona,

serce wytarza się w podłości,

sumienie trędowate skona -

kto płomyk w mrocznym oceanie

uchroni, aż się słońcem stanie?

 

Samotność ślepca nam pisana,

co patrzy, ale nie zobaczy.

Pamięć to ropiejąca rana,

gdy "my" dziś tak niewiele znaczy.

Ziarno zatrute, w świat wysiane

wyrosło bujnym czarnym łanem...

Komentarze (3)

  • Koheletowe, więc mądrościowe. Czasem jednak trzeba pomyśleć promienniej ;) Nawet wówczas, gdy nad ranem znów nas udręczą opisane w strofach stany owej (pod)świadomości :)

    Serdecznie :)

  • Tęczowe w czarnym łanie kłoski:
    Uściński oraz Wesołowski.


    hahahahahaha!

    • . .
    • 15 listopada 2016, 17:52:06

    A już myślałam, że postromantyzm wchłonął ostatnią duszę.
    Wiersz zaprzecza. Czyli, doskonale.

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się